Po co błogosławimy pojazdy i kierowców?
Data publikacji: sobota, 26-07-2025
Po co błogosławimy pojazdy i kierowców?
Błogoławieństwo pojazdów i kierowców z okazji wspomnienia św. Krzysztofa można niewątpliwie zaliczć do najbardziej populrnych błogosławieństw w Kościele w Polsce. Plasuje się ono w szeregu niedaleko od „święconki” czyli błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny czy też kredy i kadzidła w Uroczystość Trzech Króli. Wzrost popularności tego błogosławieństwa następował z pewnością wraz z rowojem motoryzacji, a także i wyzwań z tym związanych, szczególnie z wzrastającą liczbą wypadków drogowych. We wcześniejszych latach bardzo często tylko wlasciciele nowonabytych pojazdów zgłaszali się po błogoslawieństwo. A więc było ono związane bardziej z pojazdem niż z jego uzytkownikiem.
Mówimy tutaj o błogosławieństwie, nie o poświęceniu, chociaż wielu używa zamiennie tych dwóch określeń, także w odniesieniu do pojazdów. We Wprowadzeniu duszpasterskim do Agendy Liturgicznej czytamy następujące wyjasnienie w tej kwestii: „Należy odróżnić poświecenie od błogosławieństwa. Poświęcenie oznaczas przeznaczenie rzeczy (miejsc, naczyń, szat, znaków religijnych itp.) lub wybranie człowieka do kultu Bozego, błogosławieństwo natomiast jest uwielbieniem Boga i prośbą zanoszoną do Niego o łaskę i zbawienie dla człowika w różnych sytuacjach życiowych, błogosłaić rzeczy znaczy: składać dziękczynienie Bogu za dary (chleba, wody, dzieła ludzkiej pracy itp.) i prosić Go, aby służyły człowiekowi ku zbawieniu”.
Stąd też, gdy chodzi o pojazdy obrzęd ten jest błogoawieństwem, nie zaś poświęceniem. Pojazd nie staje się przez fakt modlitwy i gestu blogoławieństwa znakiem krzyża oraz pokropienia wodą święconą, przedmiotem kultu religijnego, ale pozostaje dalej przedmiotem codziennego użytku.
Czy gdy prosimy o poświęcenie pojazdu jest oznaką, że mamy deficyt umiejętności albo że boimy się zagrozeń na drodze bardziej niż inni? Albo też, że jeżeli pojazd został poświęcony, to ochrona przed zagrożeniami i wypadkami jest 100%. Gdy tak rozumować, to wypadki powinni powodować tylko ci, którzy nie poświęcili pojazdów, a wierzący powinni być uprzywilejowani, nawet gdy nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa drogowego albo gdy nie troszczą się o sprawność pojazdów.
Jaki jest więc sens błogosławieństwa pojzdów i kierowców? Co oznacza ten obrzęd? Czego powinniśmy się oczekiwać, przyjmując to błogosławieństwo? Czy chodzi w nim ozwykłą ochronę przed niebezpieczeństwami i wypadkami?
Najpierw należy powiedzieć że każde błogosławieństwo jest uznaniem sojej zalezności od Boga, a więc i wdzięcznośc za wszystko co posiadamy, bo we wszystkim odnajdujemy „Boży palec”. Wszystko jest Bozym darem i łaską, pomimo że zdobywamy i osiągamy wszystko nieraz za cenę wielkiego wysiłku i trudu. Dla człowieka wierzącego nie ma dzidzin oderwanych od Boga i pozbawionych Jego obecności, nie ma czegoś co jest czysto „świckie”, „laickie”, nie mające żadnego związku z Bogiem. Przez błogoławieństwo wielbimy więc Pana Boga za wszystko i powierzamy się Jego opiece. Dziękujemy Panu Bogu za dobrodziejstwo pojazdów i prosimy o opiekę nad nami i mądrość, gdy będziemy ich używać, aby one słuźyły nam jak najlepiej w naszej drodze do zbawienia.
Błogosłqwieństwa,) należą do kategorii „sakramentaliów, czyli świętych znaków, które z prewnym podobieństwem do Sakramentów oznaczają skutki, przede wszystkim duchowe, a osiągają je przez modlitwę Kościoła”. Błogosławieństwo przypomina nam, że „ każde godziwe uzywanie reczy materialnych może zostac skierowane do uświęcenie człowieka i uwielbienia Boga”.(Zob. Konstytucja o Świętej Liturgii 60-61)
Jak przy każdym błogosławieństwie, istotną część obrzędu błogosławieństwa pojazdów stanowi modlitwa, w której wzywamy imienia Bożego i Jezusa Chrystusa oraz Matki Bożej i św. Krzysztofa. Modlitwie towarzyszą znaki: gest blogosławieństwa znakiem krzyża, pokropienie wodą święconą, umieszczenie znaku religijnego wewnątrz czy nawet na zewnątrz pojazdu. Wszystko to powinno nam pomagac być lepszymi ludźmi i bardziej odpoowiedzialnymi kierowcami. Powinno też nam przypominać, że jesteśmy ludźmi w drodze – przielgrzymami – „homo viator” ostatecznym celem naszej naszej ziemskiej podróży jest osiągnięcie zbawienia wiecznego.
W Polsce poświęcenie pojazdów od blisko 25 lat wzbogaciło się o nowy wymiar: wymiar pomocy misjonarzom i misjonarkom w zakupie środków transportu, którzy potrzebują ich w swojej w pracy misyjnej. Misyjne Stowarzyszenie MIVA Polska powołane przez Konferencję Episkopatu Polski, zachęca do wdzięczności za przejechane kilometry i złożenia ofiary na misyjne pojazdy podczas błogosławieństwa pojazdów w myśl hasła: 1 grosz za 1 kilometr na srodki transportu dla misjonarzy. Jest to tzw. Akcja św. Krzysztof. Dzięki tym ofiarom możliwy jest zakup pojazdów do użytku misjonarzy, katechistów misyjnych, pojazdów do misyjnych ośrodków zdrowia i szpitali, transportu do szkół misyjnych, wózków dla niepelnosprawnych na misjach etc. Każdy składający ofiarę na pojazdy misyjne staje się „Niosącym Chrystusa”, uczestniczy w gószeniu Ewangelii narodom i ludom świata.
Niech Bóg błogosławi wszystkich Kierowców, ich Rodziny w każdej podrózy i w życiu!
Ks. Jerzy Kraśnicki
Pozostałe aktualności
niedziela 30.11.2025
sobota 22.11.2025
czwartek 16.10.2025
sobota 27.09.2025
sobota 27.09.2025
sobota 20.09.2025
sobota 20.09.2025
sobota 05.07.2025
wtorek 01.07.2025
sobota 17.05.2025
czwartek 08.05.2025
środa 07.05.2025
wtorek 06.05.2025
środa 23.04.2025


















